Co naprawdę podnosi cenę mieszkania przed sprzedażą
Przed publikacją ogłoszenia masz ograniczony czas i budżet. Poniżej przedstawiamy, na co je wydać, żeby kupujący zapłacił więcej i nie miał powodu do targowania, a czego nie ruszać, bo kupujący i tak to zmieni.
Salon uporządkowany przed sesją zdjęciową do ogłoszenia, WarszawaCenę podnosi to, co odbiera kupującemu powody do targowania: czyste i naprawione mieszkanie, zdjęcia w świetle dziennym, gotowe dokumenty z uporządkowaną księgą wieczystą i opis, w którym każda informacja jest faktem. Generalny remont pod własny gust i drogie wykończenie to wydatek, którego zwrotu nikt rzetelnie nie zmierzył, a kupujący płaci za metry, lokalizację i stan techniczny, bo płytki wybierze po swojemu. Wad nie ukrywasz: za tę, o której kupujący wie przy umowie, nie odpowiadasz z rękojmi.
Kupujący płaci za to, czego nie musi poprawiać
Kupujący ogląda Twoje mieszkanie z jedną myślą w tle: ile będzie musiał w nie włożyć po zakupie. Każda usterka, którą zauważy, zamienia się w argument przy cenie, i to argument zwykle większy niż koszt naprawy. Naprawa cieknącego kranu to drobny wydatek, a w głowie kupującego ten kran staje się pytaniem, co jeszcze jest zaniedbane.
Dlatego przygotowanie do sprzedaży nie polega na dodawaniu wartości. Polega na zabieraniu kupującemu powodów do obniżki. To tańsze i pewniejsze niż remont, a po stronie ceny działa tak samo: mniej argumentów przeciw, mniej ustępstw przy stole.
Drugi mechanizm to porównanie. Kupujący ogląda kilka mieszkań w podobnej cenie i podobnej okolicy i wybiera to, w którym najmniej rzeczy go zatrzymało. Twoje mieszkanie nie musi wygrywać ze wszystkimi ogłoszeniami w mieście. Wystarczy, że nic w nim nie zgrzyta.
Pierwsze minuty prezentacji
Ocena zaczyna się przed drzwiami mieszkania: klatka schodowa, domofon, skrzynki na listy, winda. Na to masz ograniczony wpływ, ale jeśli na klatce leżą ulotki i nie świeci żarówka, posprzątaj i zgłoś to administracji przed pierwszą prezentacją. Kupujący nie odróżnia zaniedbania wspólnoty od Twojego.
W progu działa zapach i światło. Zapach zwierząt, papierosów albo wilgoci kupujący wyczuwa od razu i pamięta długo. Nie zakrywaj go odświeżaczem, bo zapach odświeżacza sam budzi pytanie, co jest pod nim. Wietrz codziennie przez tydzień przed zdjęciami i przed każdą prezentacją, wypierz zasłony i narzuty, a jeśli masz zwierzę, na czas prezentacji oddaj je komuś pod opiekę.
Potem kupujący rozgląda się, ile widzi podłogi i ile światła wpada przez okna. Rzeczy na podłodze i na parapetach zmniejszają pokój. Umyte szyby i odsunięte zasłony powiększają go, za darmo.
Dopiero po tym pierwszym wrażeniu kupujący zaczyna sprawdzać: odkręca kran, zagląda pod zlew, otwiera okno, patrzy na sufit w łazience i w rogach pokoi, pyta o czynsz i o ogrzewanie. Do tej części przygotowujesz się listą napraw i teczką z dokumentami.
Stań w drzwiach każdego pokoju i zrób telefonem zdjęcie tego, co widzisz. Na zdjęciu zobaczysz to, czego na co dzień już nie zauważasz: kable za telewizorem, magnesy na lodówce, obitą listwę przy drzwiach. Kupujący zobaczy dokładnie to.
Porządek i drobne naprawy zwracają się przy stole
Kolejność jest jedna: najpierw to, co kupujący dotknie i sprawdzi, potem to, co zobaczy, na końcu to, co ładne. Budżet kończy się szybciej niż lista, więc idź od góry.
Zdjęcia w świetle dziennym
Zdjęcia decydują o tym, czy kupujący w ogóle zadzwoni. Nie potrzebujesz drogiego aparatu. Potrzebujesz światła dziennego, posprzątanego mieszkania i kilku zasad.
Dokumenty gotowe przed ogłoszeniem
Poważny kupujący pyta o dokumenty w pierwszej albo drugiej rozmowie, a jego bank poprosi o nie przed decyzją kredytową. Jeśli masz je w teczce, rozmowa idzie dalej. Jeśli nie masz, kupujący czeka, a czekający kupujący ogląda inne mieszkania.
Zacznij od księgi wieczystej. Przeczytaj ją bezpłatnie na ekw.ms.gov.pl i sprawdź, czy w dziale II są wszyscy, którzy mają podpisać akt (oboje małżonków, wszyscy spadkobiercy), czy w dziale III nie ma martwych wpisów i czy spłacona hipoteka zniknęła z działu IV. Na każde wykreślenie czekasz na sąd zwykle tygodnie, dlatego porządki w księdze robisz przed ogłoszeniem, nie po znalezieniu kupującego. Jak czytać każdy dział, opisujemy w osobnym tekście.
Przy spadku notariusz sprawdzi też rozliczenie z urzędem skarbowym. Czego dokładnie wymaga, zapytaj go przed ogłoszeniem, bo praktyka bywa ostrożniejsza niż ustawa.
W Propi doradca sprawdza dokumenty: czy są wszystkie i czy zgadzają się z księgą wieczystą, nic więcej. Zaświadczeń nie zamawiamy za Ciebie, ale mówimy, co trzeba załatwić, gdzie i do kiedy, przypominamy o terminie i sprawdzamy gotowy dokument. Cenę wywoławczą liczymy z aktów notarialnych z rejestru cen nieruchomości. Prezentacje prowadzisz Ty. Propi jest pośrednikiem w obrocie nieruchomościami z polisą OC: płacisz 750 zł na start i 0,5% ceny po umowie przedwstępnej, od kupującego 0% prowizji, umowa na wyłączność z 14 dniami na odstąpienie.
Opis z faktów, nie z przymiotników
Opis czyta kupujący, który już obejrzał zdjęcia i szuka powodu, żeby zadzwonić albo przejść dalej. Przymiotniki mu w tym nie pomagają, bo nie da się ich sprawdzić. Fakty da się.
Zamiast oceny wpisz liczbę albo stronę świata: metraż z księgi wieczystej, liczbę pokoi i to, czy są niezależne, piętro i liczbę pięter w budynku, rok budowy, stronę świata okien, rodzaj ogrzewania i wysokość czynszu razem z tym, co się na niego składa. Odległość do przystanku podaj w metrach, nie w minutach, bo minuty każdy liczy inaczej.
Napisz też o tym, co nie jest zaletą: czwarte piętro bez windy, okna od ulicy, łazienka do odświeżenia. Kupujący i tak to zobaczy. Jeśli przeczyta o tym wcześniej, przyjdzie na prezentację z tą wiedzą i będzie porównywał resztę, zamiast odkrywać wady. Ogłoszenie, które uprzedza pytania, przyciąga kupujących, którzy nie odejdą po pierwszej niespodziance.
Kupujący zapyta, dlaczego sprzedajesz. Miej gotową, prawdziwą odpowiedź w jednym zdaniu: większe mieszkanie, przeprowadzka, spadek. Wymijającą odpowiedź kupujący odczyta jako ukrytą wadę.
Czego nie robić
Wspólny mianownik: nie wydawaj pieniędzy na to, co kupujący zmieni, i nie zakrywaj tego, co kupujący znajdzie. Cały budżet i cały czas idą w to, co każdy kupujący doceni tak samo: sprawność, czystość, światło, dokumenty.
Lista kontrolna na tydzień przed zdjęciami
Wycena z aktów notarialnych jest bezpłatna i gotowa od razu. Wynik pokażemy Ci po założeniu darmowego konta. Możesz też omówić go z doradcą przez telefon.
Sprawdź wycenę →Tekst informuje, nie zastępuje porady prawnej. Zakres rękojmi w Twojej umowie i listę dokumentów do aktu potwierdź u notariusza.